NAsi się nie zdołali jeszcze zmęczyć, a punkty w lidze gubią. Więc co tu ma za znaczenie ławka ? Problem jest w mentalnym przygotowaniu do meczów ligowych. Myślę, że w Lechu było to samo. Inne podejście do meczów ligowych, myśleli "jakoś to będzie", "mamy czas", "w końcu wygramy, mamy najsilniejszą drużynę" i tak uciekały punkty, aż było za późno.
I u nas będzie podejrzewam to samo. Bo zawsze tak jest, jak czemuś poświęcasz maksimum uwagi, wtedy reszta schodzi na dalszy plan.
Przynajmniej do dwumeczu z APOELEM. Później to już zależy, gdzie będziemy grali i o jakie pieniądze
