|
Z Maorem najlepsze jest to,że nikt z nim nigdy otwarcie na tem temat nie rozmawiał i faceci sami sobie nakręcają jakieś jazdy. Nie pierwszy raz zresztą. Poza tym Maor jest, przynajmniej wygląda, na tyle rozsądneym gościem,że nie będzie grał dla kraju, z którym nic go tak naprawdę nie łączy. Po co ma udawać coś czego nie ma. Może panowie "dziennikarze"nie wiedzą ale aby grać w reprezentacji jakiegoś kraju, to wypada znać jego język,chociażby. Maor spełnia najwięcej warunków ku temu aby być reprezentantem naszego kraju, ma matkę Polkę. Pewnie po Polsku też coś powiedzieć umie, ale ma przyjaciół i kolegów w Izraelu, tam chodził do szkoły, tam stawiał pierwsze kroki jako piłkarz(dzięki Bogu),więc nie dziwne,że czuje się związany z tamtym krajem. I co istotne grał w jakimś meczu towarzyskim ichniejszej reprezentacji. Jakby chciał grać dla Polski, to by nie grał kiedy go powoływali. Tak samo z tymi innymi Boenischami,Eugenami i tym podobnymi. Jestem Polakiem to nie będę grał dla innych reprezentacji nawet w wieku młodzieżowym. Albo albo. A nie, dziś jestem Anglikiem np a jutro gram dla Polski.
Poza tym, Maor, już abstrahując od wszystkiego, nie miałby z kim grać w tej reprezentacji,poza tym Smuda z Maorem by się nie dogadali coś czuje. Ten ostatni zapewne lepiej mówi po polsku.
W Brazylii niech poszuka jeden z drugim kogoś o polskich korzeniach umiejącego piłkę prosto kopnąć,a nie grał w ichniejszej reprezentacji i po polssku coś umie. A zapewne jest ich trochę, o ile nie więcej niż trochę.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 07.08.2011 o godz. 12:50.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|