Mateusz91 napisał(a):

A co do Baszcza.
Chciał wrócić do Wisły i podobno zaakceptował go trener holenderski, ale powrót zastopował ktoś u góry.Być może jest to związane z widoczną polityką pozbywania się ze składu Polaków, (...)
Baszczu nigdy nie szantażował właściciela, Wisły i nigdy nie grał preciwko zagorzałym fanom, jak robił to Frankowski.
|
Baszczyński, z calym szacunkiem do jego zasług ale nie jest w stanie obecnie nic zagwarantować Wiśle. Zgodnie z logiką jak przez tyle lat zaciąg co lepszych Polaków nie dawał rady w walce o LM,ba nawet o LE,to należało to zmienić. Proste. Czy ktoścoś zaakceptował, zablokował. Tego nie wiemy na 100%. A wracając do samego Baszczyńskiego, to wole Lameya, zdecydowanie. Baszczyński w ataku poza zejściem do środka na 16 metrze nie ma nic do zaoferowania. Lamey ma dobre wrzutki, przegląd pola, taktycznie dobrze wygląda. I o takiego gościa przez tyle lat nam chodziło. Nie ma w jego grze żadnego przypadku. I mam wrażenie im więcej będzie grał tym będzie w stanie więcej nam dać niż Baszczyński. Na tamtem czas gość był dobry, na ligę, bo na puchary poza jednym wyjątkowym sezonem tak sobie. Teraz gra w Poloni i obecnie to poziom w sam raz dla niego.