|
A co do Baszcza.
Chciał wrócić do Wisły i podobno zaakceptował go trener holenderski, ale powrót zastopował ktoś u góry.Być może jest to związane z widoczną polityką pozbywania się ze składu Polaków, którzy przez tyle lat LM nie potrafili zdobyć (wyjątek potwierdzający regułę to Sobol).
Baszczu nigdy nie szantażował właściciela, Wisły i nigdy nie grał preciwko zagorzałym fanom, jak robił to Frankowski.
Zresztą Baszczyński to charakterny facet, a Frankowski to dobry napastnik o psychice nawt nie kobiety (płaczek, focher, skarżypyta, w dodatku uważający się za pępek świata)
|