|
Kupcie sobie niektórzy nerwosol,melisę albo wychlajcie po pół litra spirytusu - tak dla zdrowia. Można nawet i ekstremalnie - żądać 100% skuteczności w każdym meczu i każdej sekundzie meczu, ale żeby płakać z remisu na trudnym wyjeździe, albo żeby na własnych piłakarzy nawijać od "ciot" czy ""palców" - to trochę nie przystoi kibicom Wisły.
Widać, że potrzebne są jeszcze transfery w tym okienku, bo gramy w pucharach do grudnia przynajmniej i to transfery wyłącznie piłkarzy robiących różnicę na boisku, gdyż przeciętnie solidnych już mamy i oni troszeczkę nie wpisują się w koncepcję zwycięskiej Wisły tak w pucharach, jak i w lidze. Nadużyciem jest uważać, że mamy 2 równorzędne 11. Mam nadzieję, że Valckx to rozumie i nie zważając na medialne zagłaskiwania, dokona jeszcze niezbęnych wzmocnień do walki na 3 frontach oraz zweryfikuje przydatność najbardziej nierokujacych piłkarzy, przynajmniej w tym sezonie.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|