|
Popatrzmy na spokojnie jak graliśmy z największymi rywalami w zeszłym sezonie: Legła, Amica, Jaga, Polonia remis (tzn 3pkt u nas i 0 u nich), Sląsk na minus (remis u nas i 0 u nich). Mistrzostwo wywalczyliśmy dlatego, iż ogrywaliśmy słabszych, których te wymienione drużyny nie potrafiły. Ale czy naprawdę ktoś sądzi, że tak słaby sezon rywali się powtórzy? Bo ja nie. Jaki wniosek? O mistrzostwo będzie bardzo trudno, trzeba je wyszarpać grając w każdym meczu na maksa a puchary nie sprzyjają. Pytanie czy nasi zawodnicy są przygotowani do walki na maksa co trzy dni a jeżeli nie, to czy naprawdę Wisła ma tak szeroki skład, jak się wielu z nas wydaje. Ilu z nas chciałoby NAPRAWDĘ zobaczyć skład typu Jovanić- Jovanović, Kowalski, Burliga, Paljić- Kirm, Boguski, Jirsak, Wilk, Garguła-Biton? (wymieniłem tych co nie grali w pierwszej 11-tce z Liteksem). Pamietajmy jesteśmy na dziś jednym z kandydatów na mistrza ale nie pewniakiem. Obyśmy na koniec sezonu nie wspominali tego pudła Kirma (gość ma pecha, może brak mu koncentracji bo to nie pierwsza taka setka), jak kiedyś główki Jopa. Tfu, tfu. Inna sprawa, że zgodzę się, iż gra Wisły przypomina za często (zgoda, że nie zawsze) szarpanie się indywidualności a nie grę zespołu Mistrza Polski.
P.S. Inna sprawa, ze dałbym pograć dziś Gargule od początku a Melikson na podmęczonego rywala w drugiej połowie. Ale w odróznieniu od niektórych napalonych głów, wiem że z jakichś powodów Wisła zatrudniła jako trenera Maaskanta i wierzę, że on widzi formę zawodników na treningu a nie tylko na meczu, więc wie co robi.
Ostatnio edytowane przez Adam.M79 : 06.08.2011 o godz. 20:00.
|