Jest jeden problem, z tego co napisali na weszło Pepsi będzie mogła organizować nieograniczoną ilość swoich imprez na stadionie. Oznacza to de facto, że zapłacili te 7mln nie za nazwę ale za częściowe użytkowanie. Ciekawe jak to się ma do tego, że użytkownikiem na mocy umowy z miastem jest KP Legia, czy tam ITI, nie wiadomo czy mogą dalej te prawa komuś przekazywać.
Cytat:
Jak warszawscy urzędnicy wyszli na skończonych idiotów, czyli witamy na Pepsi Arenie
2011-08-03
Coraz ciekawiej robi się w sprawie Legii i jej współpracy z Pepsi. Jak wiadomo oficjalnie, stadion będzie nazywał się teraz "Pepsi Arena", a jak wiadomo nieoficjalnie klub dostanie za to 6 milionów złotych rocznie. To o około 3 miliony złotych więcej niż wynosi roczna cena wynajmu tego obiektu od miasta, co już stawia inteligencję miejskich urzędników pod ogromnym znakiem zapytania. Pisząc wprost - są oni zapewne debilami.
Dzisiaj dodatkowo dowiedzieliśmy się, że firma Pepsi będzie miała prawo organizować na stadionie przy Łazienkowskiej DOWOLNĄ liczbę imprez - na przykład muzycznych. W praktyce więc użytkowanie stadionu zbudowanego z miejskich pieniędzy przejął amerykański koncern, a zarobi na tym koncern ITI. Wszyscy zrobili świetny interes, tylko nie miasto, które wydało na budowę obiektu kilkaset milionów złotych, a teraz ma z tego wielkie nic.
Już sam fakt, że w Warszawie z publicznych pieniędzy powstały dwa oddalone o siebie o rzut kamieniem stadiony jest tematem na niezłą pracę magisterską pod tytułem: "Głupota urzędników państwowych a gospodarowanie publicznymi środkami na przykładzie budowy infrastruktury sportowej". Ale sprawa Pepsi mogłaby posłużyć na zaczątek do bardzo długiego i soczystego rozdziału...
*oczywiście głupota urzędników nie musi być taka głupia dla nich samych
|