W sumie jak jest już nowy temat o ligach ogólnie, to wypada wspomnieć o nowym potentacie, przynajmniej finansowym, mianowicie PSG.
Arabscy właściciele nie obiecują nic nowego poza klasycznym podbojem Europy w krótkim czasie. Czyli duże transfery i za dwa lata LM,znaczy się zwycięstwo w tych rozgrywkach. Skąd my to znamy. Od razu uderzyli z grubej rury, podpisali Pastore z Palermo za 40 mln euro,który,co ciekawe, podobno miał odrzucić ofertę z CHFC. Romek widać już nie jest tak atrakcyjny. No ale żeby ligę francuską przedkładać nad angielską, mimo wszystko dziwie się Pastore. Drugim na celowniku klubu z Parku Książąt jest Ganso z Santosu, pomocnik, oferują też coś koło 40 mln euro. Ciekawe co się okaże w tym przypadku,bo Ganso mocno interesuje się także Milan,który mimo wszystko pod względem finansowym nie ma jak konkurować z PSG. Niemniej Milan to Milan, także zobaczymy czy zwycięży, pęd ku mamonie, dużej dodajmy, czy coś innego. Z drugiej strony Santos nie jest,chyba,słowo klucz chyba,aż tak zdesperowany aby oddawać swoją gwiazdę już teraz, pomimo okrągłych sum jakie za niego Arabowie oferują. Dla władz Santosu ważniejsze są Klubowe Mistrzostwa Świata, dlatego nie są skorzy już teraz oddawać Ganso. A to może uderzyć w dumę Arabów coś czuje, i zaraz ponowią ofertę, za dużo większe pieniądze. Ciekawe jak wtedy zachowają się władze Santosu.
Abstrahując już od tego kto ma przyjść i za ile, to mimo wszystko prędzej postawiłbym kasę na PSG,jako klub ,który zrobi furorę za arabskie pieniądze, niż City i Malaga razem wzięte. Z prostej przyczyny, łatwiej co roku zagwarantować sobie start w LM z ligi francuskiej niż angielskiej czy hiszpańskiej. A dominacja w lidze i dobra gra w LM może coraz bardziej łechtać Arabów, i nad Sekwaną może powstać naprawdę mocny team. Nie tylko na ligę francuską.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kolejna sprawa,która mnie nie powiem, oburzyła. Superpuchar Inter-Milan w Azji. I to jeszcze za drobnice jaką jest niewątpliwe w dzisiejszym futbolu 5 mln euro. Tak sprzedać własnych kibiców, niemalże plunąć im w twarz. Co innego jakieś mecze towarzyskie z Azjatami,którzy i tak dostają lanie. Ale jeden z ważniejszych spotkań w sezonie dla Mediolanu grać w Pekinie? Ludzie. Dochodzi do takiego kuriozum,że konferencja prasowa, o 16 ma być dostępna tylko dla chińskich mediów. Dla mnie jest to kurestwo pierwszej wody. Nie zdziwiłbym się gdyby teraz fani Interu i Milanu(chociaż ciężko ich podejrzewać o zgodność)olali kilka spotkań ligowych. Skoro właściciele są aż tak łasi na kasę,to niech mają ból głowy jak załtać straty wynikające z niskiej frekwencji. Zawsze mogą grać w Chinach
