Konrad. napisał(a):

Heh, zawsze mało... jeszcze tylko dwa miliony euro i awans mamy gwarantowany...
Żeby nie było też ucieszyłbym się gdyby do defensywy ściągnięto jednego solidnego obrońce... Ale nie uważam aby sprowadzenie jakiegoś piłkarza, znacząco wpłynęło na przebieg meczu... Więc po co tracić te dwa miliony?
Zresztą piszesz, o jednym milionie na zawodnika... Wychodzi na to, że Holendrzy jeszcze nikogo nie ściągnęli dobrego, bo najdroższy był Meliskon za zaledwie 650 tys...
W ogóle nie wiem czy kiedykolwiek w historii daliśmy takie pieniądze na piłkarza...
Skąd taka teoria?
|
Jakbyś umiał czytać to byś przeczytał słowo DO przed 2 mln euro.
Jakbyś był kibicem Wisły od lat to byś wiedział, że Kosowski czy Żurawski kosztowali po 2 mln marek czyli po 1 mln euro.
Pamiętaj, że to było 10 lat temu i te pieniądze były warte około 2 razy więcej niż teraz.
Za Meliksona zapłacilimy 650 tys euro jego zeszłemu klubowi. Do tego na pewno kasę dostał za podpis sam zawodnik.
Za kwotę DO 2 mln euro (łącznie z kontraktem i premią za podpis) można wyciągnąć dwóch porządnych zawodników do pierwszego składu.