Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2166
Stary 05.08.2011, 09:43
prober napisał(a):Wyświetl post
Nieprawda. W niektórych ligach prezesi i cały sztab zarządzający mają inną hierarchię priorytetów: liczą się tylko krajowe rozgrywki i Liga Mistrzów, a LE to rodzaj sparingów z opcją zwiedzania różnych ciekawych miejsc w Europie
To nie do końca tak funkcjonuje. Te drużyny grając na tylu frontach, w ligach, gdzie w sezonie gra się pod 40 spotkań, w pucharach krajowych, europejskich itd. teamy muszą stosować rotację w składzie i oczywiste jest to, że w meczach w LE lub z drużynami dołu tabeli ligowej tych zmian się robi więcej. Ale nie jest to tak, że w ten sposób puchary się odpuszcza, po prostu granie jedną jedenastką, czy nawet piętnastką ludzi w takiej rzeczywistości byłoby samobójstwem i skończyłoby się tragicznie dla takiej drużyny.

W LE grają najczęściej drużyny "pół na pół" czyli połowa kluczowych zawodników, plus młodzi albo zmiennicy. Z tym, że w dalszym ciągu nie zmienia to faktu, iż każdy z tych zmienników byłby w naszej lidze absolutną gwiazdą, więc z naszej perspektywy mówienie, że np. Lech to ograł rezerwy Manchesteru City, bo w bramce mieli rezerwowego Shaya Givena, a w ataku rezerwowego Adebayora, jest po prostu groteską.

Do czego zmierzam? Nie umniejszajmy sobie na siłę sukcesów, bo wygrana z City, czy Barcą (nawet po wcześniejszym 0:4) niezależnie od okoliczności jeszcze co najmniej przez najbliższe 20 lat będzie dla którejkolwiek z naszych drużyn olbrzymim sukcesem i trudność takiego zadania jest nie lata sztuką - pokażcie mi ile razy coś takiego udało się ostatnio Hapoelowi, Crvenie, Dinamo czy Partizanowi? Czyli topowym drużynom z lig o podobnym poziomie jak nasza.

A u nas mówiąc, że przykładowe City wystawia rezerwy przedstawia się to w ten sposób, jakby dosłownie wystawili drużynę rezerw z angielskiej ligi rezerw, złożoną z 17-sto czy 19-sto latków...
Odpowiedz cytując