|
7 kotów powołujesz się na art. 210. A czemu nie wspomnisz o tym, że policja złamała procedury? Przecież nawet dziecko wie, że w momencie zatrzymania osoba zatrzymywana musi zostać poinformowana za co jest ujęta. A tu nic, na pytania za co, gdzie go przewiozą itp nikt nie chciał odpowiedzieć. A podanie takich informacji było ich psim obowiązkiem. Ponadto żaden nie chciał się wylegitymować. Chory policyjny kraj. Kolejna szopka. A temu z karetki to chyba cegła na łeb upadła, bo za pewnie się czuł i też pyskował.
|