Marszałek napisał(a):

|
Wszyscy poza Kopenhagą są w naszym zasięgu w sensie,że nie jest to Arsenal,Real czy inny Inter. Ale nie znaczy to ,że ich przejdziemy, .
|
Puste frazesy piszesz. To jest oczywiste co napisałeś powyżej. To jest sport, kazdy jest równy, na początku każdy ma fifty fifty szans bez względu czy gra sie z Arsenalem czy Kopenhagą. Oczywiście pod odpowiednimi uwarunkowaniami takimi jak odpowiednie przygotowanie mentalne, kondycyjne etc
Marszałek napisał(a):

|
napisalem przecież, choćby ze względu na naszą obronę. .
|
A co ty chcesz od naszej obrony? Akurat wczoraj zaprezentowali sie korzystnie. Pamietasz regułę w piłce jestes tak dobry jak Twój ostatni mecz? Jak na razie Pereiko, Chavez i Lamey prezentują klasę europejską, Jaliens mam nadzieje że w końcu odpali. Faktycznie Diaz jest niepewny ale wszsytko jest do zweryfikowania i poprawienia przez trenera.
Marszałek napisał(a):

|
Nie ma prawa się to zdarzyć,chociaż patrzęc na ilość farta może się udać. Może ale zgodnie z logiką nie powinno. .
|
Szczęście to też element piłki nożnej, tak samo jak cwaniactwo, technika, strzały, gole, statystyki.
Pewnie jesteś jedynym z tych którzy po szczęśliwej wygranej z Barceloną narzekałeś że to mimo wszystko przez szczęście...
Marszałek napisał(a):

|
Wygraliśmy i ok,ale nie piszczcie,że było to nie wiadomo co.
|
Ale ja własnie tak napiszę. Wczoraj wykonaliśmy plan minimum, który oznacza obecność naszą w pucharach przynajmniej do grudnia. To jest niewiadomo co! Wczoraj Cupiał na własne oczy zobaczył że praca duetu RM i SV ma sens. To jest niewiadomo co! Wczoraj kibice pokazali że w LM powinniśmy się znaleźć bez baraży i to jest nie wiadomo co! Wczoraj zaprezentowaliśmy się tak że solidni bułgarzy wyglądali przy nas jak uczniaki i to jest niewiadomo co!
bonawentura napisał(a):

|
. Owszem, w pierwszym spotkaniu mieli kilka niezłych okazji(m.in. 2 poprzeczki), .
|
Jeszcze na chwilę wracając do tych sytuacji z poprzeczkami w I meczu. Każdy jakoś namiętnie się odwołuje do tych dwóch aluminium które ratowały Jovanica. Ja chce tylko zauważyć że obie poprzeczki były po stałych fragmentach a nie po akcjach (gol stracony wczoraj zresztą też) Stałe fragmenty to była nasza bolączka juz w zeszłym sezonie. Jestem przekonany że Robert to widzi. Jestem pewien że będzie pracował z chłopakami nad wyeliminowaniem naszych błędów w ustawianiu się podczas defensywnych rogów i rzutów wolnych.