|
Organizacja gry zdecydowanie na korzyść Liteksu, w kontekście dwu meczu. Tak samo jak nieskuteczność i brak zdecydowania w kluczowych momentach. Naprawdę wygraliśmy rywalizacje z zespołem chwilami lepszym od naszego, jednak poziomem zbliżony do nas. Prawda jest taka,że z Liteksem zagraliśmy dobrze ale też na dużym farcie. Nikt by nie czuł się zaskoczony gdybyśmy tak naprawdę po pierwszym meczu mieli kilka bramek do odrobienia. Było, minęło, jesteśmy w IV rundzie i w grupie LE, kilka lat temu większość o tym tylko marzyła. Postęp jest, i z tego należy się niewątpliwie cieszyć.
Założenia przed sezonowe jak w mojej ocenie zostały już osiągnięte, jesteśmy w LE. O LM nawet nie myśle,i traktuje to jako coś super ekstra,co przy naszej obronie nie ma prawa się zdarzyć,chociaż może bo szczęście nam dopsuje. Diaz,Chavez, to naprawdę nie są defensorzy na udaną walkę o LM. Gdyby goście z Litexu byli ciut lepiej ogarnięci to spokojnie by coś wykorzystali po rajdach Toma na Diazie. Chavez ok ale jak się dobrze nie ustawi to później chopa nie ma. In plus niewątpliwie Lamey. Siły nie ma ale naprawdę doświadczeniem i ograniem kolejny raz pokazał,że wie o co w piłce chodzi. Bravo za transfer. Tak samo Nunez dawał dzisiaj radę. Będą z niego ludzie, może nie za efektownie ale efektywnie gra na pewno.
Co do ewentualnych rywali w walce o LM. Piszecie,że najgorsze są Kopenhaga i Dynamo. Zgoda,ale o ile Kopenhaga,organizacją gry bije pewnie nas na łeb na szyje, o tyle to Dynamo to nie jest znowu takie okropnie straszne. Bez przesady. Z tą piłką Bałkańską to tak jak z Argentyną, są super ale kiedy ostatnio cokolwiek dobrego zagrali?
Rok temu byłem w Czarnogórze gdy Partizan walczył o LM. Siłą rzeczy patrzyłem jak oni to grają, i nic takiego to nie było. Typowo środkowo europejska młocka. Podobnie jak wcześniej oglądałem mecze Dynama dwa lata temu będąc na Chorwacji. Wtedy odnosiłem wrażenie,że ktoś tutaj na wyrost się czymś podnieca.Od 67 roku kiedy wygrali PUEFa trochę minęło. Typowa młocka. Także w kontekście tego co widziałem, ligi nie oglądam, a ona jest słabsza od naszej, to Dynamo nie jest nie do przejścia, i jest silne nie wiadomo jak. Poziom Wisły i tyle. Powiem coś więcej, wystarczy im strzelić pierwszą bramkę i już ich ochota do gry przejdzie a zacznie się beszczelne faulowanie i kombinowanie. Ta cała Bałkańska piłka to nie to co kiedyś. I trzeba z tego zdawać sobie sprawę.
Gdybyśmy mieli ciut lepszą obronę, to spokojnie bym patrzył kogo to możemy mieć w grupie w LM, bo tak naprawdę to poza Kopenhagą wszyscy są do ogrania,bo na tym co my poziomie.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|