Angmir napisał(a):

Wszyscy co pisza o przejściu Gaziantepu z palcem w $$$@ po prostu pokazują że nie mają pojęcia jak wielki dystans dizeli football w Turcji od Polski. I to mówię ja - główny propagator "siły" Polskiej ligi.
Z jednej strony ludzie gadają głupoty o tym ze nasza liga jest gorsza od Azerskiej, a potem wymagaja wygranej z palcem w dupie z drużyną z zupełnie innego świata piłkarskiego. Wiem 90% kibiców to Laicy i dla nich Turcja czy Azerbejdżan to to samo, ale w takim razie po co sie wypowiadają o czymś o czym nie wiedzą 
Wygrana Legi w Gaziantepie była wielkim osiągnięciem - praktycznie jak remis Lecha z Juventusem - bo jakby obu drużynom zabrać "nazwę" i markę to by sie okazało ze kadrowo prezentują się podobnie. (Teraz Juve troszkę odżywa).
|
Grubo, porównujesz Gaziantep do Juve. W Turcji liga jest mocna nie neguje tego, takie kluby jak Galata, Fener, Besiktas czy nawet Trabzon i Bursa już nam daleko odskoczyły. Ale nie takie ogóry jak Gaziantep, typowy średniak jak np. Sivass, który swego czasu w pucharach zebrał oklep 0:6. To, że kasy maja jak lodu nie znaczy, że tworzą zespół. Technicznie są zaawansowani ale taktycznie to jest dno. Na 10 meczów z Juve przegraliby 9. A z Legią są w stanie wygrać ale tylko przy wyjątkowym frajerstwie Warszawki.