Wszyscy co pisza o przejściu Gaziantepu z palcem w $$$@ po prostu pokazują że nie mają pojęcia jak wielki dystans dizeli football w Turcji od Polski. I to mówię ja - główny propagator "siły" Polskiej ligi.
Z jednej strony ludzie gadają głupoty o tym ze nasza liga jest gorsza od Azerskiej, a potem wymagaja wygranej z palcem w dupie z drużyną z zupełnie innego świata piłkarskiego. Wiem 90% kibiców to Laicy i dla nich Turcja czy Azerbejdżan to to samo, ale w takim razie po co sie wypowiadają o czymś o czym nie wiedzą
Wygrana Legi w Gaziantepie była wielkim osiągnięciem - praktycznie jak remis Lecha z Juventusem - bo jakby obu drużynom zabrać "nazwę" i markę to by sie okazało ze kadrowo prezentują się podobnie. (Teraz Juve troszkę odżywa).
Football na świecie jest gigantyczny i naprawdę różnice pomiędzy klubami są niesamowicie duże - jak pisze 0 22 nie do nadrobienia w dłuższej perspektywie - jeśli Legia awansuje to tylko dzięki zaangarzowaniu walce i taktyce bo umiejętnościami przegrywa sromotnie.
Podobnie jest u nas bo to ze pokonaliśmy w dobrym stylu mistrza Bułgarii wcale nie gwarantuje że z przeciwnikiem z odrobine lepszej pułki jak np Dania czy Belgia nie będzie dość sromotnej klęski (wierzę że nie, ale różnie bywa) a gdzie jeszcze do ligi Tureckiej Rosyjskiej Portugalskiej czy nie daj boże Francuskiej ...