Simao1 napisał(a):

Za to Wasze spotkanie z Gaziantepem był widowiskiem na niespotykaną skalę...
O meczu życia Skaby nie wspomnę
Nie zmarnujcie tego jutro i awansujcie do tej 4 rundy, żeby Wasze chwalenie się było w końcu adekwatne do sukcesów. Jak do tej pory to przerost formy nad treścią.
|
1. Co mają nasze mecze do oceny formy Waszych obecnych rywali w LM?
2. Jakie chwalenie, gdzie Ty widzisz cokolwiek o chwaleniu u mnie?
3. Wyluzuj. Wróc do oglądania Hyde Parku i dalej wariuj jakich zakompleksionych kiboli ma Legła
Awe napisał(a):

Nie gadaj bzdur bo w pierwszym meczu grali bardzo dobrze i wygraliśmy na farcie. Potrafią ładnie poklepać, mają indywidualności - Tom i ten koleś z 9, którego w ciemno wymieniam na każdego napastnika z ligi polskiej. A dziś zagrali jak zagrali bo Wisła zagrała najlepszy mecz od bardzo dawna i na wiele im nie pozwoliła.
Przebija zazdrość z twojego postu, pieski szczekają karawana jedzie dalej. Można powiedzieć, że końcu.
|
1. Nie gadam bzdur, opisałem swoje wrażenia z meczu rewanżowego, w którym Litex był po prostu beznadziejny. Krótko mówiąc gdybyście się na niego spieli jak na Lecha czy Legię lub Cracovię (na zasadzie musimy wygrać i ....) to by mieli grubo, bo byli po prostu beznadziejni. Tymczasem specyfika pucharów i dwumeczu doprowadziła do tego, że było wzajemne badanie się, ataki Wisły, potem atak pozycyjny Litexu itp. W meczu ligowym z tej klasy drużyną Wisła wygrałaby minimalnie 4-0.
2. Jaka zazdrość? Czego mam niby zazdrościć? Chłopie, ja swoje przeżyłem, widocznie teraz kolej na innych.
3. Z tym psem to Ci się udało niezwykle
