|
Zalety:
1. Dobrze wychodziło nam bronienie się przy stałych fragmentach gry, co prawda straciliśmy po takowym gola ale to raczej był pech a nie zła obrona
2. W końcu Czarek zrobił to co powinien robić w każdym meczu - w ofensywie robić przewagę liczebną pod bramką rywala i czekał na dobitkę/strzał z dystansu/podanie/wysoko odbiór piłki i z tego padła bramka. O to chodzi!
3. Zespół grał mądrze, taktycznie ale nie na stojąco. Może przyszła w końcu ta mityczna świeżość i już będzie tylko lepiej?
4. Melikson to turbokozak a i Mały jakoś dzisiaj chyba mądrzej zagrał
Wady:
Były trzy: nazywały się Tsventan "znowu zmarnuję setkę" Genkov, Gervasio "podam do najbliższego" Nunez i Andraż "znikam z boiska" Kirm
Tsventan powinien usiąść na ławie. Bezapelacyjnie. W tym sezonie mamy już dla niego konkurenta, który w 20 minut pokazał więcej niż on w pięciu meczach. Nie może być tak, że Genkov ma miejsce w składzie, gdy nic nie pokazuje bo zabija to ducha rywalizacji w drużynie i pewnie niesamowicie demotywuje Bitona.
Nunez nie czuje się dobrze jako defensywny. Widać było, że gdy został przesunięty do przodu był o wiele bardziej przydatny dla zespołu. Można go usprawiedliwiać tym, że nigdy nie grał na pozycji DP i musi się tego jeszcze nauczyć. Czyli potrzebuje czasu, ale czas to ma w lidze i PP a nie w meczach o LM.
Kirm _barszczu mówi, że wyłączał skrzydło przeciwnika i robił miejsce. Wybacz ale nie zauważyłem. Wielki szacunek dla niego za zaangażowanie ale z tego coś musi wynikać! Zdecydowanie więcej w ofensywie robił obrońca Lamey. A Andraża po prostu NIE WIDAĆ! A propos robienia miejsca to nawet bez piłki nie ściągał jakoś specjalnie na siebie obrońców. Dawał się łapać na spalonym albo nie mógł przejść obrońców. Jak dla mnie zawodnik może stać na boisku jak słup soli ale da coś drużynie, niż takiego, który biega, stara się a mu nie wychodzi (oczywiście wielki szacunek dla takich ludzi ale jak już mówiłem z tego musi coś wynikać)
|