|
Jest doprawdy zabawne jak nasza śmietanka intelektualna, która burzy się na każde wspomnienie o przeszłości twierdząc, że liczy sie tylko przyszłość a rozliczenia i majaczenia o historii to domena ciemnogrodu pisowskiego - w jednym momencie, w jednej chwili, w jednym ułamku sekundy podejmuje polemikę na temat Powstania Warszawskiego. Argumentując, wywodząc, kontrując.
A do wywodów onych doszło tylko dlatego, że jeden z nawróconych na słuszną drogę przywódców ich plemienia wspomniał o tej gównianej historii a ich śmiertelny wróg skontrował.
A ja się pytam -
I CO Z TEGO?
Co z tego, że PW było błędem, tragedią itp. itd.
W chwili obecnej liczy się jedynie hołd i pamięć oraz szacunek. Bo nie ważne, czy była to katastrofa czy nie. Ludzie oddali życie - i to wystarczy - ale nie dal plemienia intelektualnej śmietanki wykształconych z większego miasta powiatowego
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|