orzeu napisał(a):

nadrzedna rola goscia na stanowisku 'minister spraw zagranicznych' jest budowanie dobrych skojarzen z Polska a nie samobiczowanie sie. Sikorski jezeli juz chcial koniecznie to mogl sprowokowac dyskusje przez wywazone slowa o roznych opiniach na temat powstania a nie jednoznacznie opowiadajac sie po stronie jego krytykow.
Ja sobie nie wyobrazam amerykanskiego polityka krytykujacego Alamo albo zeby bylo dobitniej francuskiego jednoznacznie krytykujacego rzad w Vichy choc to bylo oczywiste kurestwo. A tutaj mamy do czynienia z negacja polskiego patriotyzmu i naszych wydarzen historycznych przez czolowych politykow w kraju, i to nie po raz pierwszy. Co jest ich celem? Ewidentnie widac ze komus bardzo zalezy na oslabianiu patriotyzmu wsrod Polakow i nieustannym wpedzaniu nas w kompleksy odnosnie "podlosci narodu sprawcow". Mnie to wkurza, jesli Ciebie nie to znaczy ze swoj cel juz osiagneli wsrod niektorych.
|
krytykowac nalezy to ludzi, którzy decydowali o wybuchu powstania. Natomiast nikt nie ma pretensji do powstańców!! Zgłosili się do Armii Krajowej, dostali rozkaz – to walczyli. Co więcej: walczyli naprawdę dobrze. Tym ludziom nalezy sie szacunek! Natomiast ludziom ktorzy zdecydowali o wybuchu powstania nalezalo sie wiezienie. Gdyz doskonakle musieli zdawac sobie sprawe z tego jakim uzbrojeniem dysponuja powstancy a jakim niemcy. Ze stalin nie pomoze. Ale takie sa skutku jak wychowuje sie dzieci na dzielach romantykow, piewcow zrywow narodowowyzwolenczych. Braklo realizmu.
a tak BTW jak chcesz budowac dobrze skojarzenia z Polska to koniecznie trzeba przestac swietowac porazki a zaczac sietowac zwyciestwa. Inaczej mlode pokolenia Polakow nie beda szanowaly swojego kraju, skoro caly czas beda slyszec ze dostwalismy w dupe.