Radzio jest teraz trochę sfrustrowany, bo wyszło na jaw, że MSZ, którym kieruje odmówiło prośbie pułku lotniczego o rosyjskich nawigatorów:
Cytat:
To Polacy zrezygnowali z nawigatorów – wynika z ustaleń komisji Millera - informuje "Rzeczpospolita".
Dlaczego Rosjanina nie było w kokpicie tragicznego lotu do Smoleńska? Nawigator, w lotniczym slangu zwany liderem, miał 10 kwietnia 2010 r. lecieć z polską delegacją do Smoleńska. Rosjaninowi byłoby łatwiej porozumieć się z obsługą na Siewiernym, a lot byłby bezpieczniejszy.
"Rzeczpospolita" relacjonuje: 18 marca 2010 r. pułk przesłał do polskiego MSZ notę, w której znajdowały się prośby o liderów (dla dwóch samolotów). .......
|
Dlatego po wynurzenich o norweskim Breiviku postanowił zająć się tym razem...Powstaniem Warszawskim. Tezy zapewne podsunęli mu byli sowieciarze licznie pracujący w kierowanym przez niego resorcie.