Niesamowity jest ten charakter "Górali".
Kolejny mecz, w którym Podbeskidzie zdobywa punkty w ostatnich minutach spotkania, mimo że w ogóle się na to nie zanosiło. Tak samo było, kiedy graliśmy z Podbeskidziem dwumecz w Pucharze Polski.
Jestem ciekawy, czy trener Kasperczyk zdecyduje się zamienić słabo dysponowanego dzisiaj Richarda Zajaca na Mateusza Bąka. Swego czasu był to całkiem solidny bramkarz (powołuje się na sezon 09/10 i wcześniej, ale możliwe, ze przez ten czas coś się zmieniło

)