chyba latwiej jest nie zaczac w ogole meczu, niz przerwac go w polowie. Tutaj padało juz długo przed meczem, nic dziwnego ze drenaż nie podołał. Tak samo jak z kanałami w miescie, jak sobie normalnie leje to nic sie nie dzieje, przychodzi burza 30 minut i juz są miejsca podtopione. Normalne, i w sumie nie bardzo jest sie czemu dziwic ze to odwołali, byłby mecz pełny przypadkow.
A tekst ze w Warszawie w ostatnich 2 tygodniach padało raz czy dwa to chyba miasto szczescia, w calej Polsce cały lipiec leje prawie non stop, a tam jakas enklawa
