|
Ok.Jak ktoś ma opinię odbiegającą od kilku userów z większym stażem na forum,to zaraz jest nazywany kibicem sukcesu...Zatem było tak...
Po 93 minutach meczu w Łodzi drużyna aktualnego Mistrza Polski,po kapitalnym spotkaniu wywiozła 1 punkt z jakze cięzkiego terenu,a takim niewątpliwie jest stadion Widzewa.
Kibice zgromadzeni na trybunach nie mieli minuty wytchnienia,oglądając fenomenalny spektakl.
Brawurowe interwencje Jovanica,strzały w poprzeczki,kapitalne zagrania Bunozy,Palijca a przede wszystkim niewiarygodna wręcz jak na polskie warunki gra z pierwszej piłki i wychodzenie na pozycję Wilka,Ilieva czy Genkova,to obraz wczorajszego meczu,meczu który na długo zapadnie w naszej pamieci.
Drużyna krakowskiej Wisły pod wodzą wybitnego stratega Roberta Maaskanta,zrealizowała w 100 % załozenia taktyczne,przed rewanżowym meczem z Liteksem Łowecz.Nie było żadnego kunktatorstwa ani mistyfikacji,zawodnicy przez pełne 90 min grali na pełnych obrotach,angazując w ofensywie wszystko co najlepiej potrafią.
Bezbłedny blok defensywny o którego ataki Widzewa rozbijały się niczym krople wody o szybę,zagrał na swoim ,bardzo wysokim poziomie.
W kontekscie rewanżowego meczu w el.LM,możemy być spokojni.Forma druzyny idzie w góre w tempie zatrwazająco szybkim.
Spokój zawodnikow i uparte dażenie do celu,pozwolily Davidowi Bitonowi juz w doliczonym czasie gry,umiescić piłke w siatce zaskoczonego Mielcarza.Kapitalne spotkanie w którym emocje i adrenalina unosiły się nad boiskiem jeszcze dobre kilka godzin po końcowym gwizdku sędziego Małka.
ps.ciekawe jakie byłyby Wasze oceny tego meczu gdybyśmy jednak dostali w tym meczu po dupsku 1-0.Limit szczęscia kiedyś sie wyczerpie.
Jeżeli ktoś uważa że z grą Wisły jest wszystko w porządku,to nic innego,tylko na własne potrzeby zakłamuje rzeczywistość.
Ostatnio edytowane przez palladynTS : 31.07.2011 o godz. 12:54.
|