Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13267
Stary 31.07.2011, 12:09
cpc napisał(a):Wyświetl post
Zapewne kolega Jaroo1 również odniesie się do Twojego posta ale na kilka postawionych pytań chciałbym odpowiedzieć.



ad b - odpowiem trochę złośliwe, skoro zainteresowanie ze strony PiS sprawami KNP jest tak duże to jest to najlepszy dowód na to, że szansa na zmaterializowanie jest duża. W końcu to bezpośredni konkurent w walce o miano prawdziwej prawicy w Polsce. Czas gra na korzyść KNP i myślę, że tym razem uda się wprowadzić kogoś do sejmu. Coraz mniejsze znaczenie ma również mit "zmarnowanego głosu". Ogólnie wszystko wydaje się, że idzie w dobrym kierunku. Jak będzie - zobaczymy.

ad a - oczywiście chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie zakłada, że KNP wygra wybory, mówimy tu tylko o obecności tej partii w parlamencie. Sama obecność, prawdopodobnie niezbyt liczna, ogranicza pole działania, co nie znaczy, że nic nie można zrobić.
Pytanie o przyszłą działalności KNP w sejmie najlepiej byłoby zadać komuś kto jest zapisany do KNP - ja nie jestem więc moja odpowiedź nie będzie pewnie do końca prawdziwa.
Osobiście oczekuję po KNP:
- zgłaszania projektów ustaw ograniczającą ilość absurdów biurokratycznych
- postulowanie zakazu uchwalania budżetu z kotwicą
- wsparcie polityczne dla postulatów i działań prof. Rybińskiego, który mam nadzieję stanie się ważną postacią utożsamianą z KNP
- podnoszenie w debacie publicznej tematów niewygodnych jak dług publiczny oraz chwiejący się w posadach system emerytalny
- proponowanie i propagowanie w debacie publicznej rozwiązań wolnorynkowych jako alternatywę dla obecnych tu i ówdzie regulacji - misja edukacyjna

Więcej się po KNP nie spodziewam innymi słowy nie spodziewam się cudów

ad c - pewności nie mam, ale KNP to partia ideowa więc na pewno podejmie próby realizacji swoich założeń, pytanie z jakim skutkiem.


aa byłbym zapomniał, Jarosław Kaczyński podczas jednego z ostatnich spotkań z wyborcami, mówił coś o tym, że Polska powinna gospodarczo podążać w kierunku takich państw jak Singapur. Cieszę się bardzo, szczególnie, że Singapur jako wzór do naśladowania od lat jest lansowany przez środowisko związane z UPR czy jak kto woli obecnie UPR/KNP.
Bardzo serdecznie zapraszam do dyskusji. I od razu do meritum (z konieczności krótko):
ad b) Powiem szczerze że nic mi nie wiadomo o "zainteresowanie ze strony PiS sprawami KNP".Byłbym wdzięczny za jakieś informacje w tym względzie.Z całym szacunkiem ale KNP nie jest i jak sądzę jeszcze długo nie będzie konkurencją nie tylko dla PiS ale i dla PO, PSL czy SLD. Na tym co jest "prawdziwą prawicą" a co nią nie jest nieznam się dlatego nie komentuję. Czas "gra na korzyść" KNP/UPR tak mniej więcej od 25 lat a effectus is nullus. Dlatego rozumiem że w tego typu hasła może wierzyć młody entuzjasta (jakim wydaje mi się być kolega Jaroo) ale bardzo się dziwię że takie banialuki powtarza osoba wydawało by się doświadczona jak Ty. "Mit zmarnowanego głosu" niestety nie jest mitem a smutną rzeczywistością.
To był komentarz a teraz ad rem: jak rozumiem uważasz że odpowiedzią na postawione pytanie: "jakie jest parwdopodobieństwo że "szansa" się zmaterializuje?" jest "myślę, że tym razem uda się wprowadzić kogoś do sejmu". Jeśli dobrze rozumiem to Twoim zdaniem wprowadzenie przedstawicieli KNP do parlamentu jest równoznaczne z "materializacją szansy". Natomiast moim zdaniem (zakładając nawet , w co absolutnie nie wierzę, że uda się kogoś wprowadzić) to będzie dopiero początek. Wydaje mi się głęboko naiwnym wiara w to że oto nagle znaleźliśmy grupę ideowych, szlachetnych, mądrych i uczciwych ludzi dla których obce są: przekupstwo, intryganctwo, dążenie do kariery, wewnętrzna rywalizcja. Chce zwrócić Twoją uwagę że wszystkie partie które wchodziły do Sejmu jako "partie sprzeciwu" ( ostatnio chociazby: LPR, Samoobrona, PO, PiS, SLD) w bardzo krótkim czasie doświadczały: konfliktów wewnętrznych, rywalizacji liderów, partyjnych transferów itp. Żeby nie być gołosłownym to przypomnę Ci w jaki piękny sposób rozleciał się "pierwszy UPR". Nie wiem czy pamiętasz jakimi kalumniami obrzucali się nawzajem Korwin, Michalkiewicz czy Ziemkiewicz. Wiara w to że oto teraz młode "koguciki" będą działać inaczej ma w sobie cos z wiary w UFO. Dlatego powiem ci co stanie się z ewentualnym klubem parlamentarnym KNP w Sejmie: po pół roku klub podzieli się na dwa: KNP-Prawdziwa Prawica i KNP-Niezłomni, po następnych trzech miesiącach w KNP-Niezłomni powstanie frakcja Niezłomni i Rozsądni która podejmie współpracę z aktualnie rządzącą większością parlamentarną. W tym samym czasie część "etosowców" z Prawdziwej Prawicy uzna że sprawy ideowe są dla nich tak ważne że wystąpi z KNP i wstąpi do Partii Antyaborcyjnej. Pozostała część KNP-PP pójdzie w "realizm" i w zamian za stanowisko podsekretarza stanu w URM odpowiedzialnego za podatki od psów zdecyduje się na poparci drugiego koalicjanta rządzącej wiekszości. A potem przyjdzi gajowy i ...
ad a) Innymi słowy Twoim zdaniem szansa Polski sprowadza sie do:
"- zgłaszania projektów ustaw ograniczającą ilość absurdów biurokratycznych
- postulowanie zakazu uchwalania budżetu z kotwicą
- wsparcie polityczne dla postulatów i działań prof. Rybińskiego, który mam nadzieję stanie się ważną postacią utożsamianą z KNP
- podnoszenie w debacie publicznej tematów niewygodnych jak dług publiczny oraz chwiejący się w posadach system emerytalny
- proponowanie i propagowanie w debacie publicznej rozwiązań wolnorynkowych jako alternatywę dla obecnych tu i ówdzie regulacji - misja edukacyjna"
Powiem Ci szczerze że jeśli to miało by być działanie które miałoby stwarzać szansę dla Polski to ja osobiście wymiękam. Możemy sobie tak przez nastepnych 25 lat zgłaszać projekty ustaw i popierać prof. Rybińskiego (a swoją drogą to bardzo ciekawe skąd tak nagła fascynacja byłym współpracownikiem Balcerowicza) a w tym czasie różowa sitwa (no wtedy to już ich potomkowie)będzie sobie eksploatować swoją republikę bananową.
ad c) O tym z jakim (moim zdaniem) skutkiem napisałem w punkcie a. Tutaj dodam jeszcze że jak do tej pory nie mielismy jeszcze nie ideowej partii wchodzącej do Sejmu. A kończyło się zawsze tak samo (UPR, KLD, KPN, LPR że wspomnę tylko przypadki historyczne). Dlatego argument że ktoś jest ok bo wydaje sie być ideowy jest słaby.

Jeśli chodzi o Singapur to widocznie JK przestraszył się rosnącej potęgi KNP i postanowił w ten sposób odebrać im wyborców .
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 31.07.2011 o godz. 14:17.