|
Piłka momentami chodzi aż miło. Momentami, ale mimo to widać było różnicę klas w grze Wisły i Widzewa. Zremisowaliśmy ale mnie to jakoś specjalie nie martwi. Co najwyżej to ewidentny brak formy Genkova, przy czym Biton wygląda na takiego co spokojnie może go zastąpić. Tak więc aż tak wielkiego niepokoju nie ma. Co do reszty formacji. Wiadomym było,że obrona jest naszą największą bolączką,że Chavez jest dobry ale na naszą ligę, Bunoza nawet na nią nie jest w sam raz, no i w rezultacie wygląda to jak wygląda. Boisko szybko zweryfikowało obawy co niektórych. A lepiej pewnie nie będzie,tak więc radze się przyzwyczaić. In plus to Jovanic, pokazał się z dobrej strony. No i Biton,który pokazał,że walczyli do końca i nie odpuszczali, wbrew temu co niektórzy starają się tu zasugerować.
Są mecze ważne i ważniejsze. Ten wczorajszy należał do tej drugiej kategorii. Ważniejsze jest spotkanie z Litexem,bo zakończony pozytywnie w dwu meczu daje nam grę w LE. Coś o czym od kilku lat mogliśmy tylko marzyć. Nie ma co narzekać, zagraliśmy na luzie bez napinki, zazwyczaj takie podejście dawało 3 pkt, dziś tylko jeden. Ale nie dało się inaczej jak w podświadomości jest tak ważny mecz. Mimo,że Litex się rosprzedaje, ale lepiej mieć się na baczności.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|