|
A ja uważam że najwyższa forma zespołu ma przypaść na mecze w 4 rundzie Ligi Mistrzów. Tak żeby być 100% przygotowanym na te mecze.
Gramy bardzo wolno, nie mamy szybkości, nie ma przyśpieszenia. Na tle przeciwników wyglądamy bardzo słabo kondycyjnie. Ale równocześnie z meczu na macz widać poprawę.
Oczywiście mógłbym wytknąć Maaskantowi brak umiejętności przygotowania zespłu do ligi, lub że właśnie wychodzi brak doswiadczenia po zrobieniu jakiegoś większego wyniku (samozadowolenie z siebie, spoczęcie na laurach bo przecież ja już wygrałem mistrzostwo). Ale wolę uważać że trener ma rację. I że nie ma w zespole zbyt przyjacielskich relacji dzięki którym zawodnicy mogą się opier***lać na treningach.
Ostatnio edytowane przez wwf : 31.07.2011 o godz. 08:30.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|