|
Prawda jest taka, ze chcieliśmy wygrać ten mecz minimalnym wysiłkiem i zaangażowaniem. Być może gdyby Genkov wcisnął bramkę po podaniu Kirma to by się udało. Remis jest przy takiej grze sukcesem i trzeba się cieszyć z 1 punktu. Strata Meliksona byłaby wielkim osłabieniem ale nie ma co demonizować. Musimy być przygotowani na różne warianty a gra z Gargułą jakkolwiek krótka nie wyglądała źle. Mimo wszystko uważam, ze potrzebujemy w składzie wychowanków, którzy w meczach ligowych, pełnych zaszłości niezrozumiałych dla obcokrajowców a nawet dla części Polaków pozyskanych z innych drużyn, będą dawali z siebie 200% zaangażowania. Jeśli nie ma takich na zapleczu 1 drużyny to jest to nasza słabość. Ale aby to wiedzieć, ktoś z młodych musi dostać prawdziwą szansę, czyli zagrać co najmniej kilka spotkań w wymiarze większym niż 10-15 minut.
|