Po EURO2012 nasza reprezentacja bedzie rozbita, a nowy selekcjoner bedzie mial 1 towarzyski mecz zeby to poukladac

Dlatego lepiej z Anglikami grac w pazdzierniku/listopadzie, a potem w czerwcu(kiedy Angole beda mieli w nogach po 60-70 spotkan). Chociaz wiekszych szans nam nie daje, bo nie lezy nam taki silowy futbol i regularnie wtapiamy z nimi. I tak zadecyduja mecze z innymi, ale gdyby tak wygrac z wyspiarzami na narodowym...to byloby cos pieknego.