Wyświetl pojedynczy post
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#228
Stary 30.07.2011, 20:34
Brak nam świeżości. Gramy na ołowianych nogach. Gdy gryziemy trawę - jak w Łoweczu - to jeszcze jako tako wygląda. Dzisiaj determinacja w naszych obudziła się po stracie bramki. Wolny z tylnej części ciała, ale krycie beznadziejne. Wydaje się, że niedługo powinniśmy odzyskać tę szybkość startową, bo inaczej będzie kiepsko. Wyglądamy jakby nam prąd odłączyli. Zero startu do piłki (nie dotyczy Meliksona). Chavez i Wilk rozkojarzeni zupełnie. Masa niecelnych podań. A mimo to trudno powiedzieć żeby Widzew był lepszy. Fajnie, że Biton tę bramkę wcisnął, fajnie, że po stracie gola walczyli i cisnęli na ile dali radę. Nie można - na szczęście - odmówić im chęci walki. Szkoda, że dopiero po stracie bramki.
Indywidualne oceny: Jovanic - lepiej, spokojniej niż poprzednio, nawet do strzału z wolnego wystartował, Lamey - przyzwoicie, Chavez - chyba był gdzieś indziej myślami, dużo błędów, Bunoza - starał się, wygrywał główki, jeszcze nie jest w najlepszej formie, Paljic - jakoś tak bez nerwu, bez przekonania, w ataku z reguły kiepskie podania. Wilk - bez Sobola nie ten człowiek, Nunez - chodził w tę i wewtę, starał się, cudów nie robi (ale wszyscy nasi jacyś tacy niezborni), Iliev - gorzej, zdecydowanie gorzej niż w meczu z Litexem, Kirm - powoli odżywa, gdyby Genkov odżył zaliczyłby pierwszą asystę, Melikson - dużo błędnych decyzji, czasami kiepskie kiwki, ale i tak najlepszy z naszych graczy. Genkov zaczyna się odnajdywać, w meczu z Bułgarami go nie było, tutaj się parę razy pokazał, kiepsko się pokazał ale pokazał - znaczy się odżywa!
Rezerwowi wnieśli sporo ożywienia! Garguła trochę pobiegał, Biton i Boguski też, żaden nie zachwycił ale dzięki nim wyrównaliśmy.
Jeśli prędkość startowa przyjdzie, to bedziemy grać fajnie i efektownie. Oby nie przyszła za późno.
Odpowiedz cytując