|
Nikt nie ciągnął do przodu oprócz Meliksona który grał sam ze sobą i tracił piłki, źle dośrodkowywał. Nunez tracił i prawie nic nie podawał do przodu, Wilk tracił i słabo odbierał. Paljic/Lamey raczej dobrze. Chavez nie tracił, ale podawał niecelnie. Bunoza mijał sie z rywalami i z piłką, gorzej niz Jaliens. Genkov zero skuteczności, to słaby napastnik i od początku pobytu w Wiśle to pokazywał. Kirm po kontuzji totalne zero. Iliev sie tylko przewracał i stawał na piłce. To tyle co pamiętam z tego słabego meczu. Oby z Litexem była inna gra, ale coś czuje że będzie Wilk - Sobol i będzie ciężko, ale lepiej niz dziś.
|