|
Mila popoludniowa drzemka przerywana dwukrotnie uderzaniami pilki o poprzeczke i golem dla Widzewa.
Tradycyjnie zupełnie niezasłużony wynik dużo lepszy niż gra i to z druzyną, ktora jest jednym z kandydatow do spadku i przegrywala prawie wszystkie sparingi jak leci.
Melikson biega, reszta stoi - nie mamy zadnego pomyslu na gre i do tego obawiam sie, ze jestesmy zle
przygotowani fizycznie.
Niestety fuks sie kiedys skonczy - boje sie, ze w srode.
|