Hanys napisał(a):

Ja też kiedyś z "krzyżaka" strzeliłem bramkę z podobnej odległości.
A o mojej technice mogę powiedzieć tyle, że fart, że te orliki mają odgradzającą siatkę za bramkami bo musiałbym zbyt często po piłkę "latać".
Z resztą widać, że sam Kiełb się zdziwił jak tą bramkę strzelił, mało co się nie połamał.