PANDEM0NIUM napisał(a):

Dlaczego farmazony? Czy taki scenariusz nie jest możliwy? Wszystko się może zdarzyc, łącznie z odpadnięciem bo to jest sport. Napisałem moje obawy. Nic tak nie wpływa destrukcyjnie na psychike człowieka jak niepewnosc i strach. Najgorsze nie byłaby strata bramki bo to można łatwo odrobic. Najgorsza byłaby niepewnosc co dalej? Bronic się? Atakowac? Czekac na instrukcje trenera?
Oczywiście tutaj dużo zależy od Maaskanta i od odprawy przedmeczowej, co chłopakom powie bo nie chce mi się wierzyc że nie ma przygotowanej taktyki na wypadek straconej bramki na początku.
Sęk w tym co mówic piłkarzom przed meczem? Jak ich mobilizowac? Mają zapomniec o wyniku? I grac o zwycięstwo? A może mają zagrac wyczekując na kontry wszak awans jest priorytetem a nie to co Pan Iksiński z Panem Igreckim napiszą na forum TWSD o grze Wisły...
|
Nie chodzi o scenariusz tylko o to że się tego obawiasz, co powtarzasz dwukrotnie a na koniec piszesz że nie chcesz krakać. Przypomina to zachowanie Borka który pitolił takie rzeczy przed zakończeniem pierwszej połowy kiedy to stracilismy bramkę. Nienawidzę takich płaczków i mędrków którzy "kraczą"