Warszawiacy, a może Wasi piłkarze po prostu polubili Maciusia i spięli się, by dla niego wygrać. Wszak na tle Turków wcale nie wyglądali tak źle. Tamci, jak ktoś tu już wcześniej pisał, "robili dużo dymu a mało ognia".
Na Łazienkowskiej, mimo moich cichych nadziei, też pewnie nic Wam nie zrobią. Ech, jedyny plus jest taki, że na forum poznańskiej Amici trwa zapewne samobiczowanie i panuje czarna rozpacz.
