|
Ale ten mecz był nudny!
Góra, niecelny wolej, główka, zgaszenie piłki, faul. I tak w koło Macieju.
Macieju - hehe.
Nie wiem, czy gol to był przypadek, czy nie, bo mi cięło i widziałem biegnącego MiroRado w szale radości. A potem tylko powtórki tego samego.
W sumie zawsze krok do przodu, żeby w końcu rozegrać jakiś Superpuchar z Legią.
|