Wyświetl pojedynczy post
MHaifa
Member
 
Od: 01.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3733
Stary 28.07.2011, 20:56
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam za użycie w poprzedniej wypowiedzi kalki ale dla kogoś kto interesuje się polską piłką "citkomania" wydaje się być czymś tak naturalnym jak woda dla ryby. Ale już tłumaczę: otóż piłkarz Marek Citko miał okres w swoim życiu kiedy grał całkiem nieźle w piłkę, czego zwieńczeniem był gol strzelony na Wembley Anglii (zresztą w przegranym meczu ). I chłop stał się absolutną ikoną pop kultury. Był wszędzie: gazety, radio, telewizja. On sam na początku podchodził do tego z pewnym entuzjazmem ale po pewnym czasie sam zaczął sobie zdawać sprawę że następuje pewne, powiedzmy, rozchwianie. Próbował się biedak jakoś od mediów odizolować ale oczywiście nie miał szans. Każdy publikator musiał mieć w codziennym wydaniu coś o Citce. Sprawa się skończyła gdy biedny chłopaczyna doznał kontuzji (zerwania achillesa o ile dobrze pamiętam). Parę miesięcy i chłop zaczął być prawie że anonimowy .
A jeśli chodzi o Meliksona to wygląda na to że jest prawdziwym synem swego narodu . Marketingowiec.Autopromocja na wysokim poziomie. Ale że inni w to wierzą
Dzieki Znalem o nim tyle co ktos cos o nim pisal ale nie bylem w Polsce zeby ta Citkomanie przezyc.

Co do Meliksona, media co chwila robia z nim wywiady wiec co on ma zrobic? Podoba mu sie wiec chwali. Byl niedoceniany wiec teraz chce pokazac ze trafil do dobrego miejsca.


Cytat:
Możesz mi powiedzieć czy Vermouth i Shechter to dobrzy zawodnicy bo "mój" Kaiserslautern za nich sporo zapłacił.
To byla cala sila Hapoelu Tel Aviv w ostatnich 2-3 latach. To oni stali za dobrymi wynikami w LE i LM. Vermouth (btw on ma polski paszport ) mial kontuzje i forma spadla ale jak ma sile grac i mu sie chce to jest fantastyczny
Shechter tez "lubi" miec kontuzje ale w formie to ma takie przyspieszenie ze jaja sobie robi z takimi obronami jak Lyonu Shalke i Benfiki... zupelny odwrot drewna co czeka na pilke zeby wbic na pustaka.
Odpowiedz cytując