labtec napisał(a):

Panowie, może i się nie znam na piłce, ale to kolejny mecz w którym ja i mój ojciec, widziemy że S. Mila to jest k. słabeusz !!!
Nie mówcie mi o doskonałym przeglądzie pola, bo walić na pałę albo kopać na skrzydła to ja też umiem. Anie nie jest silny, ani duży by walczyć bark w bark z graczami Loko.
A wpieprza się między dwóch czy trzech bułgarów i myśli że zdziała cuda...
przyznajdzie mi proszę rację, bo po ostatnim meczu z Dundee jak wyczytałem tutaj że był najlepszym graczem Śląska to facepalm x 1000 po prostu ;-/
|
bo był i to w dwumeczu najlepszym piłkarzem Śląska, tak jak i całego sezonu. zdarza mu się słabszy dzień, dziś grał słabiej, ale człowieku policz ile miał piłek prostopadłych NA NOS, na noge, na głowe. Prawie każda groźna akcja szła przez niego i dlatego Śląsk miał tyle setek, dzięki niemu a mimo to że naprawde grał przeciętnie dzisiaj. Masz uprzedzenie do niego wraz z Twoim ojcem i tyle.
Z resztą statystyki co sezon mówią o sile Mili, żaden piłkarz w polskiej lidze nie jest tak równy i mocny, po 15 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej co sezon.