|
No to teraz mi przypomniałeś o dośrodkowaniach Meliksona ze stałych fragmentów i w końcu mam słaby element w jego grze. Rzeczywiście te wiszące piłki były przerażające, a obrońcy mieli wieczność na odpowiednie ustawienie się. Zgadzam się, że w tym aspekcie gry Nunez bije Maora na głowę. Fajnie też, że gość nie boi się mocniejszych starć/ wejść. Myślę, że może być z niego pożytek.
|