crate digger napisał(a):

w żadnym miejscu nie pisałem że MOJA RACJA JEST NAJMOJSZA m.in. sportem zajmuję sie od praktycznej i teoretycznej strony, zarówno fizyczne jak i motywacyjne aspekty nie są mi obce, a wręcz przeciwnie. mam powązne wątpliwości ponieważ opierasz swoje twierdzenia na wyssanych z palca czynnikach (pierwszy lepszy, "iles tam meczów z Czarkiem w środku nie wygraliśmy" nie znasz założeń Maaskanta). przeceniasz wpływ pojedynczych zawodników, systemu gry na rezultat. nie bierzesz pod uwagę sytuacyjnych uwarunkowań jakie docelowo odbijają się na grze czy wyniku. nie masz dostępu do treningów, do odpraw, do druzyny a jednak na podstawie tylko i wyłącznie efektu (który jest wypadkową wielu czynników na które trener czy zawodnik nie ma wpływu jak i tych na które ma wpływ, tu trener czy zawodnik ma pole do popisu) oceniasz i wydajesz ostateczne opinie. co gorsza próbujesz mieć rację.
|
No to pieknie zes nam sie zaprezentowal...
Ten wyssany z palca tekst co zaprezentowales jest z wywiadu z Maskaantem ! To sa jego slowa a nie moje.
Jest tam to zaznaczone!
Zblazniles sie w moich oczach. Mam nadzieje ze to zakonczy twoje wypociny!
Pofatygowalem sie i wklejam :
Dariook napisał(a):

...Następnie Wymyslil sobie dwoch defensywnych zeby tak latwo bramek nie tracic, ten pomysl tez blado wygladal co sam Maskaant potwierdzil w wywiadzie Weszlo:
„Sobol” to cichy facet, ale walką daje przykład. Sprawdźcie wyniki – kiedy grał w środku razem z Czarkiem, nie wygraliśmy ani jednego meczu. Dlatego trzeba było coś zmienić. I tak należy sobie powiedzieć, że niewiele drużyn na świecie gra takim systemem jak my – Barcelona, Holandia... Futbol powinien ewoluować w tym kierunku. Mają być wyniki i efektowna gra.
W rundzie wisennej postanowil ze dwóch - trzech „extra players” może zrobić różnicę.
Na przykład Melikson, Małecki, Kirm… i tak klepiemy ten zenujacy styl az do teraz, az szczescie nas nie opusci.
I gdzie tu wogóle ...
|