Wyświetl pojedynczy post
Greebo
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3622
Stary 28.07.2011, 10:26
borys napisał(a):Wyświetl post
Panowie, okiem laika(czyli wrażenia artystyczne) to nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Kto z czystym sercem powie, że nie mogliśmy wracać z wyjzdu z z kilkoma bramkami w plecy?(gdybanie ale..)
.
Ja powiem. Obraz gry wynikał z naszych założeń, oraz z faktu ze mecz od początku układał sie dla Bułgarów źle. Szybko stracona bramka wymusiła na nich atakowanie i granie na większym ryzyku , a ze nie wiele z niego wynikało poza przypadkową bramką (przypadkowa bo w doliczonym czasie gry dzięki rykoszetowi) to obraz gry nie zmieniał się przez dłuższy czas. Gdyby Litex wyszedł na prowadzenia jako pierwszy , lub gdyby później osiągnął np. 2-bramkowa przewagę to wtedy obraz gry zapewne uległby zmianie. Jestem przekonany z w razie potrzeby jesteśmy w stanie mocniej nacisnąć i przejąć inicjatywę. Ale tego robić nie musieliśmy. Ten mecz przypominał bardzo pod względem przebiegu spotkania nasz mecz z Beitarem na wyjeździe . Tam tez rywali nas cisnęli i stwarzali sporo sytuacji pod nasza bramką. Po tamtym meczu można było powiedzieć że rywal jest od nas dużo lepszy, i gra bardziej widowiskowo i ofensywnie i że nasza porażka 1-2 to najniższy wymiar kary. W Krakowie przebieg spotkania był zgoła odmienny.. Podobnie wyglądał tez np. nasz dwumecz z Omonią, tyle ze tam najpierw rozbiliśmy ich u siebie, by potem dąć się zepchnąć do momentami rozpaczliwej obrony, i dopiero wyrównanie na 2-2 ostudziło ataki Cypryjczyków.

Nie znaczy to oczywiście ze zagraliśmy jakis bardzo dobry mecz. Gdybyśmy byli klasowym zespołem, to powinniśmy się przynajmniej momentami dłużej utrzymywać przy piłce, momentami skuteczniej wybijać rywali z uderzenia, częściej tez ostudzać ich zapędy groźniejszymi kontrami itd. Ale klasowym zespołem nie jesteśmy, i długo nie będziemy. Ale Litex tez takowym nie jest podobnie zresztą jak i nasi potencjalnie rywale w kolejnej fazie. W każdym meczu trzeba dać z siebie wszystko, starać się wykorzystać swoje atuty (a kilka mamy) i poukrywać niedociągnięcia (tych tez sporo) to może udac się awansować i do LM. A poki co trzeba zagrać 90-minut na pełnej koncentracji, spokojnie, bez szturmowania bramki rywali, bo pójście na wymianę ciosów nam się najzwyczajniej nie opłaca. Styl jest absolutnie bez znaczenia, i ładnej grze będziemy mogli pomyśleć w fazie grupowej któregoś z pucharów, jeśli tam dotrzemy. Teraz liczy się tylko jedno – awans. I niech płaczki sobie żyły podcinają ze nie jesteśmy jeszcze Barceloną.
"Cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardę ma na ogonie.."

Nie dla osób mieniących sie kibicami Wisły, które przełączają stacje na mecz MU gdy jej nie idzie!
Odpowiedz cytując