rav napisał(a):

TS dało d***y pierwszą umową z Salwatorem, tzn. nie zagwarantowali sobie sprawnego z niej wyjścia na wypadek nie wywiązywania się partnera. Liczono jednak, że Salwator to solidna firma.......
|
No tak, liczono, że to solidna firma - ale ludzie którzy się znają na rzeczy, nie patrzą jaki ktoś jest tylko robią umowe, którą mogą sie zabezpieczyć na wypadek jakiś problemów. Przepaść, między strukturą organizacyjną miedzy TS a SA to kosmos, ale wiadomo kasa....