|
jedno jest pewne krytykujecie zbyt mocno... jakoś takiej fali krytyki Maciuś I nie przeżywał po wygranych meczach. ja rozumiem że apetyt rośnie w miarę jedzenia ale wrzućmy na luz... przed meczem 3/4 obawiało się o wynik, a po wygranej 3/4 jedzie po drużynie za styl... ludzie gdzie logika?!
|