Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3586
Stary 28.07.2011, 01:49
filemon napisał(a):Wyświetl post
Oglądnąłem drugą połowę i to co zaobserwowałem:
To co wszyscy akurat - Diaz absolutnie się do tego meczu nie nadawał. Lepszą (nie mylić z dobrą) opcją był Paljić, który jest szybszy, co by pomogło w jakichś sytuacjach, jednakże nie wszystkich. Faktem jest też, że miał przeciw sobie najlepszego z rywali, co go również absolutnie nie usprawiedliwia.
Słowo odnośnie Chaveza - miał typową indywidualkę - najpierw z Todorovem, potem z Codo (wprowadzony za Todorova). Typowy plaster. Gdy jego "pupil" wychodził przed pole karne, wychodził i Chavez, dlatego nie można go winić za utratę bramki. Moim zdaniem, tutaj jedyna rzecz, w której się z forumowiczem Tom Al możemy nie zgadzać, przy bramce wg mnie zawinił Jaliens - zgubił krycie, bo nie spostrzegł Chaveza opuszczającego swego miejsce (takie miał założenia taktyczne), a w jego miejsce wbiegającego Toma. Z kolei najwięcej wybić odnotował Lamey, co świadczy też trochę o kierunku wrzucania piłek znów na niekorzyść Kostarykanina. (Te z prawej Lamey mógł jedynie blokować, zaś te od strony Diaza - wybijać, stąd też ich duża liczba)
Wilk w drugiej odsłonie odnotował więcej przechwytów niż w pierwszej. Jednak te kluczowe należały do Sobolewskiego. Zwłaszcza fantastyczny blok w ostatnich minutach meczu, po prostackim zachowaniu Bułgarów, którzy przejęli piłkę nieudolnie, trzeba powiedzieć, wybitą przez Kirma na aut (jako tzw. gest Garrinchy) i kontynuowali swą akcję.
Najmniej oprócz Garguły i Jovanovicia zagrał Kirm, ale to on odnotował najwięcej strat, co dla mnie jest niemal żenujące, wiedząc że wszedł na podmęczonych rywali.
Po raz kolejny pochwalę Nuneza - chłopak zapieprza od końca do końca, od brzegu do brzegu. Typowy box-to-box.
Melikson każdy wie jak zagrał, fenomen, choć przyznam że od bramki do 90 minuty zapomniałem, że jest na boisku.
Genkow znów przyzwoita skuteczność pojedynków powietrznych (już nie tak wysoka jak w 1.poł, ale wciąż poprawna) - 53%. Jeszcze słowo o Gargule - widać, że chłopakowi zależało, naprawdę zależało.
Litex nie taki straszny, gdy się wyłączy Toma. A pan Janew mógłby się w końcu zamknąć i nie lecieć po każdym gwizdku do arbitra z pretensjami. Aż dziw, że go nie uciszył żółtą.
W rewanżu tylko wygrana, z taką wiedzą jaką pozyskaliśmy po spotkaniu w Łoweczu.

dzięki Tom Al za wspólne analizy
Bardzo fajne analizy, dobrze że ktoś miał czas zobaczyć na chłodno co się wydarzyło w Łowiczu

Przed rewanżem można być optymistą, ale na pewno nie jet tak, że mamy go w kieszeni. Jak pokazał przykład Śląska - dwie bramki w pucharach można stracić od czapy, a nasz przeciwnik jest jednak kilka półek w ofensywie wyżej.
Na pewno zneutralizowanie Toma bardzo pomoże, ale nie liczyłbym tu na Pajlicia. To nic, że szybszy, skoro o odbiorze i blokowaniu dośrodkowań nie ma zielonego pojęcia (nie jego wina zresztą, przez całą karierę grał jako skrzydłowy - to tak jakby postawić Wilka na stoperze i być zdziwionym, że nie umie się ustawić).

Liczę na powrót Pareiki i Małeckiego. Jovanić jest naprawdę słabiutki (nie wiem czy nie lepiej następnym razem postawić na Kurto, bo nasz drugi bramkarz ma problem z łapaniem piłek lecących prosto w niego, a gra na przedpolu w jego wykonaniu po prostu nie istnieje), a Patryk powinien pomóc nie tylko w ofensywie, ale i w obronie. Swoją drogą - zabawne, że większość z tych, którzy widzieli w nim szkodnika zatęskniła już po jednym meczu. Gra z klepy się nie podobała?
Ostatnio edytowane przez wolfy : 28.07.2011 o godz. 01:54.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując