Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3581
Stary 27.07.2011, 23:17
riv napisał(a):Wyświetl post
Jasne, że nie było to gładkie, stylowe zwycięstwo ale w piłce nożnej liczy się wyłącznie wynik!
Devonisch napisał(a):Wyświetl post
Teraz wole spokojne ustawienie Maaskanta i taktykę na każdy mecz i osiągnięty wynik. A nie hurrra do przodu i kończyło się jak zawsze.
Mylicie pojęcia.
Liczy się tylko wynik - ok, tyle że co powoduje że jedni zazwyczaj wygrywają a inni przegrywają?
Otóż powoduje to piłkarska zasada która jest niezmienna od czasów pierwszego meczu
Pojedynczy mecz może wygrać (prawie) każdy z każdym - natomiast dobre wyniki w dłuższym okresie , uzyskują tylko te drużyny które w meczach stwarzają więcej sytuacji bramkowych niż przeciwnik - im różnica jest większa, tym wygrana bardziej prawdopodobna.

Wczorajszy mecz był wyjątkiem od reguły.Bułgarzy zagrali lepiej, stworzyli o wiele więcej sytuacji ale przegrali - to się zdarza tylko nie czarujmy się że to jakiś geniusz taktyczny Maaskanta sprawił bądź że tak będzie wiecznie.
To było szczęśliwe zwycięstwo któremu(tego nikt nie zaprzeczy)nasi zawodnicy dopomogli.
Ale to nie był dobry mecz i domyślam się że trochę czasu upłynie nim zagramy podobnie przeciętnie a uzyskamy tak dobry wynik

Ten mecz na prawdę mógł się skończyć klęską bo mimo defensywnego ustawienia, pozwoliliśmy przeciwnikowi na o wiele za dużo i ciesząc się z wyniku nie można tego nie zauważyć.

Gdzie to też nie tak że wszystko było źle - przeciwnik ogórkiem nie był, graliśmy na wyjeździe, nie daliśmy się stłamsić - tzn daliśmy się ale to był tylko momenty
Tyle że tu nie chodzi o styl - styl dla nas powinien być na dziś bez znaczenia, tyle że styl to efektowna bądź nie efektowna gra - Wisłą może grać nie efektownie ale by nie liczyć na farta - musi sobie stwarzać więcej sytuacji niż przeciwnik
Na to liczę w rewanżu.

A co do indywidualnych ocen - nie chcę się nad nikim znęcać ale jednak kilku zawiodło
Jovanic - sympatyczny koleś, ale potwierdził dlaczego przegrał rywalizacje z Pawełkiem - gdzie w jakimś tam stopniu usprawiedliwia go iż był rezerwowym a o wejściu do pierwszej 11 dowiedział się chwilę przed meczem
Diaz - zaangażowania i walki nikt mu nie odbierze ale potwierdził czemu dawno temu wypadł z gry jako boczny i czemu Brugge chce odzyskać choć część kasy jaką wtopiło - czy Paljic byłby lepszy? - nie wiem ale wiem że na tej pozycji nadal mamy problem.

Na plus na pewno Sobol i Melikson a największe rozczarowanie to...Iliev.Gość potrafi grać i powinien na długo posadzić na ławie Kirma ale to co on odpierdala to jest jakieś nieporozumienie.
Nienawidzę takich małych oszustów, mam nadzieje że się ogarnie bo to wstyd być tak żenującym cwaniakiem.

Rewanż formalnością nie będzie ale szansa na awans jest spora. ale musimy zagrać o wiele lepiej niż w Bułgarii, inaczej może być taka tragedia jaką doświadczyła Vojvodina z Vaduz.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując