Widzialem na livescorze jak zmienia sie wynik, wlaczylem z ciekawosci przy 4:3 i patrze, bach! 4:4 ( w dodatku w oslabieniu), mysle sobie "dogrywka" ale do akcji jak to zwykle bywa musial wjebac sie sedzia

Szkoda, dogrywka mogla byc bardzo dramatyczna. Niemniej mecz a zwlaszcza koncowka niesamowita.
U nas o takich meczach mozna pomarzyc.