Wyświetl pojedynczy post
Tom Al
Member
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3559
Stary 27.07.2011, 20:55
A ja też sobie obejrzałem na spokojnie pierwszą połowę w której to niby nas tak Litex cisnął.

Rzuca się w oczy fatalna gra Diaza (sprokurowanych kilka wolnych w pobliżu pola karnego, m.in. ten po którym był strzał w poprzeczkę, porażki w grze 1:1 czego skutkiem była m.in. bramka litexu) i Jovanicia (m.in. złe wybicie prostego dośrodkowania które Jovanić nabił na nadbiegającego Bułgara o mały włos nie zaliczając "asysty"). Przy golu trochę zawalił teżChavez - niby chciał asekurować Diaza i Wilka i wyszedł na bok ale zostawił w polu karnym niekrytego Toma, który 3 sekundy potem strzela bramkę. Na usprawiedliwienie Diaza, zgadzając się z filemonem - trochę dobrych przejęć i gry w powietrzu.

W ataku graliśmy słąbiej też nie tylko z tego względu że ustawienie było złe ale mnóstwo było źle rozegranych piłek. Melikson zepsuł dwie fajne akcje gdzie wystarczyło podać na dobieg i byłyby ciekawe sytuacje, podobnie iliev, zwalniający niepotrzebnie grę. Genkow również nie najlepiej, wychodził wypychany z pola karnego a potem nie było do kogo w przodzie zagrywać piłki. Wcale nie angażowaliśmy w ofensywę mało zawodników pod polem karnym był melikson, genkow, iliew, bardzo wysoko grał nunez (często wyżej niż genkov) i lamey. Po prostu często graliśmy bardzo szybką piłką, więc nie było pięknego dla oka ataku pozycyjnego, często też nasze ofensywne trio się gubiło. Tym bardziej należy być zadowolonym z wyniku jeśli wszyscy atakujący mieli słabszy dzień. Trochę dziwi że Maaskant nie dał w takiej sytuacji pograć Bitonowi ale nie ma się co czepiać.

Generalnie to litex stworzył sobie w 1 połowie 6 sytuacji z czego naprawdę groźne były tylko 3 a gol padł 1. Z tych 3 GROŹNYCH sytuacji aż 2 było sprowokowane naszymi katastrofalnymi błędach indywidualnymi (faul Diaza na 20 metrze, fatalne piąstkowanie Jovanicia).

Generalnie - wydaje mi się że trudno winić Maaskanta czy ustaloną taktykę za wynik pierwszej części. Bułgarzy byli szybcy i nieźli technicznie, bez odpowiedzialnej obrony i sporej ilości zawodników zaangażowanych w defensywę mieliby pewnie 3 razy więcej okazji. Mnóstwo było takich momentów kiedy próbowali wpadać w nasze pole karne ale byli dobrze wypychani i podwajani.

Tak samo to ze nie stwarzaliśmy sobie sytuacji nie wynika jakoś specjalnie z tego że byliśmy ustawieni ultradefensywnie. Jeśli Maor i Iliev wdają się w kółeczka ala Cantoro zamiast rzucić prostopadłą piłkę w idealnej do tego sytuacji to zagrali słaby mecz jako zawodnicy. Kropka. Przy minimalnie lepszym rozegraniu w ataku mielibyśmy jeszcze ze 2-3 setki. Ani skrzydłowi ani Genkow nie mieli swojego dnia i tyle. Zdarza się. Jedyne do czego bym się z taktycznego punktu widzenia przyczepił to te rożne - nie dośrodkować ani razu ze stojącej piłki to rzeczywiście bez sensu, zwłaszcza że krótkie rozegranie nam właśnie wczoraj nie szło jak cholera.
Ostatnio edytowane przez Tom Al : 27.07.2011 o godz. 21:05.
Odpowiedz cytując