|
Śmieszy mnie to gadanie o zmęczeniu i braku sił na 90 min. Ludzie, to są zawodowcy, na początku sezonu (nawet liga się jeszcze nie zaczęła!) a wy już gadacie o zmęczeniu. To na zachodzie wg waszego rozumowania grają same roboty. A później narzekacie na polskich piłkarzy, że są leniwi, podczas gdy sami ich usprawiedliwiacie. Głównym problemem Wisły nie jest zmęczenie (sic) ale brak zgrania. I od tego są między innymi mecze co 4-5 dni aby to zgranie poprawiać z każdym spotkaniem. Dlatego osobiście liczę na najsilniejszy skład w meczu z Widzewem, nie ma żadnego odpuszczania (ew. 1-2 zmiany, ale nie rewolucja kadrowa, co niektóre mądre głowy tu proponowały). Gdy wynik będzie rozstrzygnięty można dać odpuścić np. Meliksonowi - z obawy o kontuzję (chociaż co ma być to będzie - równie dobrze na treningu może odnieść uraz). I tak o wszystkim zadecyduje Maaskant, gdyż to on ma szczegółową wiedzę jak dany piłkarz się regeneruje i wybierze z całą pewnością najlepiej.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
|