|
Z drugiej strony na plus Polańskiego trzeba dopisać, że polskie obywatelstwo ma od zawsze, nie zostało mu ono nadane czy też nawet potwierdzone - żeby być sprawiedliwym. Z trzeciej strony wolę jednak z dwojga złego takiego Perquisa, który wręcz walczy od dwóch lat od potwierdzenie polskiego obywatelstwa i który sam z siebie zgłosił taki akces, nie poprzez sugestie czy namowy kogokolwiek.
Zalecam tylko jedno, żeby każdy przypadek traktować osobno, bo inna jest sytuacja Perquisa, inna Matuszczyka, a jeszcze inna Polańskiego czy Boenischa.
|