wściekłe pięści węża napisał(a):

O, i to mi jeszcze przypomniało o jednej rzeczy- gdyby nie szybkość i zwinność Toma, to teraz ten Brazylijczyk miałby połamane nogi, a nasz bocianowaty Kostarykańczyk (tak się nazywa mieszkaniec Kostaryki? bo mi podkreśla ) miałby czerwoną kartkę i pewnie ze 3 mecze dodatkowego zawieszenia. Na pewno co najmniej raz pojechały za Tomem takie sanki, że by chłop mógł mieć po karierze.
|
Ja bym powiedział Kostarykanin.
