krzsmi11 napisał(a):

Dokładnie teraz powtórzyłeś to co ja napisałem. Nie wiem za bardzo o co teraz Ci chodzi? W którym z tych elementów wg Ciebie byliśmy od Litexu lepsi? Nie uważam, że Litex zagrał super, chodzi mi tylko o to, że byli lepsi od nas. Nic więcej.
Być może jest to to samo, jak chcesz.
|
Kolego, wyjasnię Tobie to w punktach po koleji
1. Napisałes że Litex był lepszy
2. Ja się z tym niezgodziłem i na poparcie Twojej tezy poprosiłem o jakieś argumenty z Twojej strony
3. Ty mi je wymieniłeś
4. Po raz kolejny nie zgodziłem się z Twoim zdaniem ponieważ z tych 5 czy 6 czynników które podałeś na poparcie swojej tezy wg mnie 4 są uzaleznione od taktyki nakreślonej przez trenera. Innymi słowy gra Wisła wg mnie wyglądała wczoraj tak a nie inaczej ponieważ zalecił tak grać trener. Na razie wynik jest korzystny czyli trener wybrał dobrą taktykę i wszyscy Ci którzy doszukują się dziury w całym nie mają racji. Fakty mówią za siebie.
Co nie zmienia faktu że wg mnie jeszcze kilka elementów jest do poprawy jeśli chcemy podjąć rekawice w VI rundzie. Każdy widzi co kuleje więc nie będe się rozpisywał i zgrywał z siebie niewiadomo jakiego experta ponieważ takowym nie jestem.
Ja dziwie się że większość oczekuje gry na poziomie Barcelony ale przypominam iż my jesteśmy Wisła Kraków. To jest piłka nozna, jest załozony został cel awansu do fazy grupowej LM, to aby ten cel osiągnąć trzeba przygotować zespół STOPNIOWO. Tak jak stopniowo sa dolosowywani przeciwnicy od najsłabszego do silniejszego tak przygotowanie drużyny do poziomu mistrzowskiego tez odbywa się stopniowo. Nie od razy Kraków zbudowano. Ale czytając większość użytkowników mam wrażenie że to sa rozemocjonowane dzieciaki które jedynym osiągnięciem było wygranie Pucharu Mistrzów barceloną na Plasystation.
milosz napisał(a):

|
Istotne jest to że Litex cały czas gonił wynik. I to miało decydujący wpływ na taka a nie inną postawę Wisły. Dla Nas 0-0, 1-0, 1-1 i tym bardziej 2-1 było okay, a dla nich nie ! I dlatego to oni musieli szarpać a My nie. Stąd to Litex prowadził grę. Opisując przebieg meczu nigdy nie wolno abstrahować od wyniku. Tak uważam.
|
Amen. Ja bym dodał od siebie że opisując przebieg meczu nie wolno nie tylko abstrahowac od wyniku ale od całej otoczki meczu, czyli tego na jakim poziomie jest ten mecz, czy to jest mecz wyjazdowy, jak gra przeciwnik itp.